Za kogo ty się uważasz – Alice Munro

Są książki, które czytam z zapartym tchem. Są też takie, których końca nie mogę się doczekać. Czytam je tylko dlatego, że mam zwyczaj kończyć to, co zaczęłam. Ta pozycja zalicza się do tej ostatniej kategorii.

Z kilku, pozornie nie powiązanych ze soba opowiadań, poznajemy życie Rose. Żyje ona w małym miasteczku wraz z ojcem, macochą i przyrodnim bratem. Życie jej nie jest usłane różami. Lanie od ojca. Życie szkolne, w którym uczniowie są tak obojętni nauczycielom, że ci nie widzą (lub, co bardziej prawdopodobne, nie chcą widzieć), gwałtu dokonywanego regularnie na jednej z dziewczynek. Małomiasteczkowa mentalność powoduje, że Rose marzy o tym, by się stąd wyrwać. W kolejnych opowiadaniach wspomina dzieciństwo, szkołę, studia, małżeństwo, pracę. Trudno niekiedy zorientowac się ile czasu upłynęło między jednym a drugim.

W licznych opisach przeczytać możemy, że jest to książka o dojrzewaniu i próbie odnalezienia swego miejsca w świecie. I tak jest faktycznie. Szkoda tylko, że podane jest to w tak nudnej formie.

To, co najbardziej mnie drażni, to chaotyczna momentami fabuła oraz błędy językowe (zastanawiam się, czy jest to wina tłumacza, korektora czy też samej autorki).

Polecam miłośniczkom książek obyczajowych, powinno się spodobać. Zwłaszcza, że pozycja ta zdobyła nagrodę Nobla. Do mnie nie przemawia, mimo, że książki obyczajowe lubię. I to bardzo.

Zdjęcie0109

Opowieści niesamowite – Edgar Allan Poe

Edgar Allan Poe to pisarz wzbudzający wiele kontrowersji. Warto jednak sięgnąć po jego twórczość, aby samemu wyrobić sobie zdanie na temat Jego twórczości.

Jak sam tytuł wskazuje, wspomniana książka to zbiór opowiadań o różnej tematyce. Mniej lub bardziej realne. Zawsze są one jednak spowite jakąś tajemnicą. Czymś, co sprawia, że faktycznie są niesamowite. Zapewne Poe był inpsiracją dla wielu współczesnych autorów kryminałów i thillerów. Nie brak tu bowiem wątków zagadkowej śmierci, obłąkania czy katatonii. Ofiarami najczęściej są młode kobiety. Pochowane za życia, zamordowane, uwięzione w obrazie czy ciele innej kobiety….

Na mnie największe wrażenie wywarły szczególnie opowiadania „Portret owalny”, „Studnia i wahadło”    i „Berenice”. Nie będę jednak ich streszczała, gdyż warto samemu sięgnąć po tę książkę, zaszyć się    w ciepłym kącie i oddać lekturze.

„Opowieści niesamowite” to moje pierwsze spotkanie z twórczością tego amerykańskiego pisarza. I to spotkanie bardzo udane.

Zdjęcie0111