Klub Dumas – Arturo Perez-Reverte

20150924_212402

Jest takie powiedzenie „Nie oceniaj książki po okładce”. Czy słuszne? Nie wiem. Właściwie nie bardzo zwracam uwagę na to, co się na niej (oprócz tytułu i nazwiska autora) znajduje. Tak więc chyba raczej nei oceniam. Podobno jednak od każdej reguły jest wyjątek. I ta pozycja jest chyba tym właśnie wyjątkiem. Bo tak naprawdę zwróciłam na nią uwagę dzięki okładce. I nie żałuję. 🙂 🙂 Klub Dumas to świetnie napisana powieść, która wciąga już od pierwszych linijek. Główny bohater, Corso, jest nie tylko znawcą książęk. Pracuje na zlecenie kolekcjonerów poszukujących nad wyraz rzadkich egzemplarzy, niekiedy pierwodruków. I nie przebiera w środkach. Jest w stanie zdobyć każdą pozycję. Przynajmniej sam w to wierzy.

Pewnego razu ma za zadanie odszukać dwa egzemplarze Dziewięciorga Wróg i porównać je z tym, w którego posiadaniu jest zleceniodawca aby dowiedzieć się która z nich jest oryginałem. Mniej więcej w tym samym czasie Corso wchodzi w posiadanie rękopisu jednej z części 3 Muszkieterów. Na dodatek jest on śledzony przez tajemniczego mężczyznę z blizną, a droga, którą zmierza, usłana jest morderstwami.

Niespodziewany zwrot akcji i stylistyka powodują, że książkę czyta się bardzo, bardzo szybko i przyjemnie. Nie pozostaje mi nic innego, jak polecić ją tym, którzy lubią powieści sensacyjne (choć bez zbędnej strzelaniny). Idealna lektura na jesienny weekend 🙂 Polecam 🙂

Nadchodzą jesienne wieczory czyli przeporsiny :)

Tak więc PRZEPRASZAM. Za to, że przez blisko trzy miesiące nie działo się tu nic. Zaległości rosną. Niestety. Bo mimo, że nie bardzo miałam czas tu zaglądać, to z czytania oczywiście nie rezygnowałam 🙂 🙂 🙂 Już nawet nie liczę ile mam książek do opisania. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że szybko się z tym uporam. Trzymajcie kciuki 🙂
Wasz Chochlik 🙂